Powrót z kuchnia w tle

Puk puk... jestem spowrotem :-)

Długo zastanawiałam się, czy wracać do pisania tego bloga... ale w końcu jestem :-)
Przez ostatni rok (a nawet trochę ponad) zmieniło się sporo. To co najważniejsze - rok temu w styczniu wreszcie zamieszkaliśmy na kupie gruzu :-) W dalszym ciągu mamy jeszcze sporo do zrobienia, podwórko praktycznie nietknięte.. ale mieszkamy i jest nam tu bardzo dobrze :-)

Tak sobie myślę, że nie będę się rozwodzić nad tym co było teraz... tylko po kolei, notka po notce zobaczycie co się u nas pozmieniało :-)

Na pierwszy ogień - kuchnia.


Jeśli jeszcze pamiętacie, to kuchnia jest połączona z jadalnią, z której przechodzi się bezpośrednio do salonu. Jestem z niej bardzo zadowolona, a najbardziej z półwyspy z płytą indukcyjną, którą mam na środku. Gdy przychodzą znajomi życie towarzyskie póki co jeszcze koncentruje się w jadalni, więc ja mogę spokojnie kończyć pichcenie - przodem do ludzi, uczestnicząc w rozmowie. Bardzo mi to odpowiada!
Druga fajna rzecz to listwa magnetyczna, którą widać obok relingu. Od początku bardzo chciałam ją mieć, niektórzy (moja mama) byli sceptyczni ("A co jak te noże pospadają?!"), ale jest. To strasznie wygodna sprawa, łatwa do utrzymania w czystości (zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje w środku bloku na noże...?) i poręczna. No i magnes jest naprawdę mocny, nie ma więc obaw, że coś pospada ;-)
No i tak jak widać - moja praktycznie cała kuchnia została przywieziona z IKEA. Póki co - jestesmy bardzo zadowoleni!



Reling, a na nim ikeowa podwieszana podstawka na przyprawy - kolejna superfunkcjonalna rzecz :-) Zmieściło mi się na niej 9 słoiczków najpotrzebniejszych i najczęściej używanych przypraw, reszta siedzi sobie schowana w szufladzie.

Na koniec 2 kulinarne rzeczy, z których do jednej na pewno jeszcze wrócę.

A więc - chleb. Własnej produkcji, na własnym zakwasie :-) Jakiś czas temu się w pieczenie wkręciłam, a efekt jest taki, że nie kupujemy już w ogóle pieczywa w sklepie :-) taki swój chleb nie dość, że "prawdziwy", to jeszcze pyszny i może spokojnie dłużej poleżeć :-)
Powrót do tematu chleba za kilka dni, przy okazji pieczenia kolejnej partii :-)


No i oliwa. Oliwa co prawda zakupiona w sklepie, ale własnoręcznie zaprawiona i wzbogacona nie tylko przyprawami i czosnkiem, ale też wyhodowanymi w pocie czoła mega ostrymi papryczkami :-) Gadziny dojrzały (tak, w styczniu...), więc można było nastawić oliwę :-)


Do przeczytania!

27 komentarzy:

  1. Piękna jest ta Twoja kuchnia, my także "walczymy" z kupą gruzu, pyłu, powoli zbliżając się do upragnionego końca, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. No jesteś! Ale ja często o Was myślałam przy naszym remoncie... Ale Wy jak burza poszliście w porównaniu z nami. Trochę żałuję że nie pokazałaś nam krok po kroku co się działo :P Niemniej mam nadzieję, że już nie znikniesz tak nagle z blogosfery. Ściskam cieplutko i czekam na następne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, ja też żałuję, ale nawał spraw różnorakich nas nieco przerósł :/ nie miałam kompletnie czasu nawet na myślenie o blogu :(

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że jakoś ten nawał okiełznaliście i już teraz z górki pójdzie :)

      Usuń
  3. najważniejsze,że jesteś i nadal chcesz się dzielić tym,co u Ciebie słychać i z całą pewnością gruzowiskiem tego już nazwać nie można.Podobnie jak Ankha czekam na kolejne wpisy.
    pozdrawiam
    lena

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała kuchnia. Można powiedzieć, że " Kuchnia - Marzenie" . Bardzo mi się podoba., przestronność, elegancka prostota.
    Czy mogłabyś wstawić jeszcze fotki w przybliżeniu tych wszystkich detali na ścianach w jadalni?Obrazki itp. Proszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak można do Ciebie napisać coś " w cztery oczy"? chciałabym się o coś dowiedzieć ale krępuję się tak publicznie o tym.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie, że wróciłaś.... nie mogę się doczekać na zdjęcia z remontu. Mam nadzieję, że są jakieś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, są :-) Musze przekopać TŻtowy komputer i je jakoś poogarniać ;-)

      Usuń
  7. 2 miesiące minęły, nie ma zdjęć, nie ma przepisu na chleb, nie ma nic nowego...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuchnia często nazywana jest sercem domu. Ważne, aby urządzona była zgodnie z gustami jej właścicieli. Obecnie panuje trend na jasne kuchnie bowiem optycznie powiększają oraz sprawiają wrażenie czystych i sterylnych. Z mebli kuchennych z kolei największą popularnością cieszą sie wyspy, jednak do tego konieczna jest duża kuchnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę tą kuchnię, ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny projekt! Kuchnia wygląda na bardzo funkcjonalną i przestrzenną. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Połączenie kuchni z jadalnią to bardzo praktyczny pomysł! Gdzie mogę dostać tego typu doniczki do powieszenia w kuchni na zioła?

    OdpowiedzUsuń
  12. ładna kuchnia, szkoda że tak rzadko piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko wygląda niesamowicie estetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Milutki ten powrót :) No i ta estetyka!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, że powróciłaś :) Masz bardzo gustowne dodatki w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też się z tego bardzo cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oby to był powrót na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialne fotki, nie mam pytań :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Stylowa kuchnia z przyjemnymi dla oka kolorowymi akcentami. Podoba mi się blat oddzielający od jadalni, przestrzeń jest bardzo rozsądnie zagospodarowana.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :-)