Nie ukrywam, że moim ideałem estetycznym jest coś takiego:
źródło
Obawiam się jednak, że koszt zbudowania takiego kominka może byc... hm, spory ;)
Szukamy więc alternatyw.
Tu bardzo podoba mi się obudowa - nie sięgająca do samego sufitu.
Ten kominek jest piękny i prosty - a do tego podoba się nam obojgu. Brakuje przy nim miejsca na drewno...
...ale gdyby odbudować do niego taką półeczkę - oczywiście w drewnie....

Tu kolejne kominki osadzone w kwadracie/prostokącie. Podoba mi się to, że z tyłu widać metalową rurę, a całość wygląda lekko i nie przytłacza tak jak kominki zabudowane na całej wysokości. Gdyby jeszcze przedni panel obłożyć drewnem...
Podobają mi się również kominki, które trochę przypominają mi obrazy - w formie ustawionego pionowo prostokąta. Jakoś to tak chyba wysmukla ścianę (a przynajmniej mi się tak wydaje - mam rację?), a gdy ulokowany jest przy samej ziemi... bajka :-)
Tu - ciekawe zabudowanie ściany wokół kominka. Nie jest uwidoczniony pion, a do tego jest praktycznie :-) To chyba coś dla nas.
A Wy, co sądzicie? Który kierunek podoba Wam się najbardziej?
Drugi od góry najbardziej mi się podoba. Ale ja się zupełnie nie znam, tak tylko na moje oko wygląda najfajniej ;)
OdpowiedzUsuńTrochę się tylko obawiam, czy ta ściana za kominkiem, która ma być docelowo biała, nie będzie cała w sadzy.... :D
OdpowiedzUsuńJa też wybrałam prostą opcję kominka. Jest w rogu salonu i nie chciałam, żeby zwracał na siebie uwagę, ale niestety musiał zostać zabudowany do sufitu ze względu na płaszcz wodny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę dobrego wyboru
marta z oh my home.pl
U nas płaszcza nie będzie, więc mamy więcej swobody... a podlinkowałabyś mi, jak to u Ciebie wygląda? :-)
Usuń